Mowa tu oczywiście o Świątyni Wang, do której budowy nie użyto ani jednego gwoździa. Ten drewniany kościółek trafił do Polski w XIX wieku, dzięki wspólnej inicjatywie króla Prus i hrabiny Fryderki von Reden. Niszczejący budynek został uratowany przed rozbiórką i jest on jednym  trzydziestu kościółków typu stavkirke, które przetrwały kryzys wieków ciemnych w Norwegii. Świątynia, która przywędrowała do Karpacza z południowej części tego skandynawskiego kraju, ukazując nam bogactwo kultury wikingów i niewiarygodną wrażliwość tego walecznego narodu. Każdy ornament zarówno wewnątrz kościoła jak i zdobienia dachu, drzwi i okien na zewnątrz to mistrzostwo sztuki ciesielskiej. Architektura Świątyni Wang to wspaniały sposób  połączenia narzuconej w średniowieczu wiary katolickiej z elementami kultury ludowej, nordyckiej mitologii i dawnych, tak zwanych pogańskich wierzeń.

Świątynia Wang

Obecnie Świątynia Wang jest kościołem ewangelickim, w którym odbywają się msze również w języku niemieckim. Od czasu do czasu są tu też organizowane koncerty organowe. Turyści maja możliwość poznania historii tego miejsca dzięki dobrze przygotowanemu przewodnikowi, który w bardzo ciekawy sposób opowiada nie tylko o samym kościółku, ale również przybliża historię i kulturę Norwegii, która jest niezmiernie interesująca. Jeśli ktoś chciałby dotrzeć do  Świątyni Wang z centrum Karpacza, powinien wybrać niebieski szlak. Droga nie jest trudna do pokonania.

Kategoria: Aktualności

Zostaw odpowiedź